wtorek, 27 grudnia 2011

Młodzieńcza miłość czy niebezpieczna obsesja? Przemoc wśród nastolatków, młodzieży

Emocjonalna inwestycja związek  dla nastolatków jest bardzo wielkim wydarzeniem. Jednak młodzieńcze zauroczenie może zakończyć się nie tylko brakiem snu i koszmarami w nocy, ale także problemem dla całej rodziny. Obsesyjni, gwałtowni, zaborczy i nadmiernie zazdrośni chłopcy w połączeniu z nastoletnimi dziewczętami mogą stworzyć zabójczą kombinację.


Faktem jest to, że twoja córka będąc w toksycznym związku może ci o tym nie powiedzieć, ukrywać całą sprawę przed tobą. Ponadto tacy chłopcy zazwyczaj są tzw. "cichą wodą" mogą być mili, uroczy, uprzejmi.
Zamiast patrzeć na jej chłopaka zacznij obserwować córkę, jej zmiany w zachowaniu. Jeżeli istnieje problem to nie będzie wyraźnych znaków ostrzegawczych na początku.
Przypatrz się swojej córce  i jej zachowaniu i uchwyć wskazówki, które pomogą ci ochronić córkę.

Niektóre ze znaków ostrzegawczych, które pomogą ci zauważyć, że twoja córka  bądź przyjaciółka jest w toksycznym, nastoletnim związku:

- izolowanie się od przyjaciół, rodziny
- zmiana stylu bycia, ubierania się
- nagła lub zwiększająca się utrata własnej wartości, zaufania
- problem z samodzielnym podejmowaniem decyzji
- zaczyna używać używek, np. narkotyków, alkoholu, papierosów
- brak realistycznej oceny otoczenia

Jeżeli rozpoznasz takie objawy u swojej córki to nie czekaj, aż sama przyjdzie do ciebie. Zacznij działać. Skontaktuj się z lekarzem, z pomocą społeczną lub policją, aby udzieliły ci informacji o ośrodkach, które pomogły by twojemu dziecku. Nie popełnij błędu myśląc, że takiego typu pomoc jest tylko dla rodzin patologicznych. Są tam również ludzie, którzy pomagają nastolatką dotkniętym fizycznie, psychicznie lub seksualnie. Nie bądź obojętny pomóż swojemu dziecku!

środa, 21 grudnia 2011

On nie chce uprawiać ze mną seksu

Help Love
Mój chłopak nie wydaje się zainteresowany seksem ze mną. Spotykaliśmy się przez 8 miesięcy po czym wyjechał  do pracy za granicę. Ostatnio wpadł do mnie na 3 tygodnie z wizytą. Spaliśmy w jednym łóżku,ale między nami do niczego nie doszło! Kilka razy próbowałam go namówić, ale za każdym razem mówił mi, że nie jest w nastroju. Przez 3 tygodnie uprawialiśmy seks tylko dwa razy!  Gdy chciałam z nim o tym porozmawiać to uciekł z domu na kilka godzin! Za jakiś czas przyjedzie do mnie znów na dwa tygodnie, nie wiem co robić. Przez telefon to trochę nie wygodnie rozmawiać z nim o tak intymnej sprawie. Naprawdę chciałabym popracować nad tym problemem i coś z nim zrobić. Proszę o pomoc.

Desperatka


Droga "Desperatko" istnieje między wami wiele problemów. Pierwszy to ten, że nie umiecie ze sobą rozmawiać przez 3 tygodnie nie umieliście sobie wyjaśnić tego co Cię nurtowało. Myślę, że jesteś nie szczęśliwa z nim. On nawet nie próbuje porozmawiać z Tobą o całej zaistniałej sytuacji. Wnioskując z jego podejścia do seksualności i intymności widać, że ma pewne problemy seksualne. Oczywiście on jest zbyt przestraszony, aby o tym porozmawiać przecież uciekł! Z lisku wnioskuje, że bardzo Ci na nim zależy, ale czy jesteś gotowa odłożyć swoje potrzeby na bok dla niego?
Rozmowa jest najlepszym sposobem na rozwikłanie waszych problemów, ale tak jak sama pisałaś - przez telefon nie można załatwiać spraw. Powiedz mu, że troszczysz się o to, co on przeżywa, ale także są osoby z potrzebami i poczuciami, które też się liczą. Pamiętaj jeżeli nie będzie chciał z  Tobą współpracować to nie myśl, że zrobiłaś coś źle on po prostu nie ma najwyraźniej w tedy na to ochoty, nie jest gotowy.
Z powodzeniem Help Love



poniedziałek, 19 grudnia 2011

Zazdrosny chłopak

Droga blogowiczko Help Love,
Chodzę z facetem ponad 3 miesiące i bardzo się kochamy. Powiedział mi, że mnie kocha więc wierze w to i mu bardzo ufam! Problem w tym,że on sądzi, że go zdradzam, a to nie prawda! On nie chce mi wierzyć. Za każdym razem, gdy gadam przez telefon on myśli, że rozmawiam z innym facetem!
Nie wiem co robić czuje się naprawdę sfrustrowana. Kocham go z całego serca!! Jesteśmy młodzi bo ja mam 18 lat, a on 20 całe życie przed nami. Daj mi jakąś wskazówkę, radę! Z góry dziękuje.

Katarzyna


Droga Katarzyno zazdrość tak silna to choroba, która stymuluje ludzi szalonych. Pamiętasz historię Otella? Powinnaś mieć ją w szkole średniej, a jak nie to zapraszam do mojego posta o tym - syndrom Otella
Zazdrość Twojego chłopaka nie tylko opiera się na tym co zrobiłaś, ale wiąże się także z jego brakiem pewności siebie i bardzo niziutkiej samooceny. Popracujcie nad tym razem, komplementuj go, doceniaj bardziej jego prace by poczuł się pewniejszy siebie.
 Sama dobrze wiesz, żeby związek był udany musi być zaufanie i szczerość. To są podstawy każdej relacji damsko-męskiej! Powiedz mu prosto w oczy, że jesteś z nim bezwzględnie szczera i kochasz tylko jego. Słowa takie mogą go wesprzeć w walce z tą chorobą. Nie bierz do siebie jego ekscesów zazdrości. Mam nadzieje, że przejrzy na oczy i zobaczy, że tak naprawdę dbasz o niego i go kochasz inaczej nie będziecie długo ze sobą. 
Powodzenia Help Love!


piątek, 2 grudnia 2011

10 rzeczy świadczących o tym, że nadal kochasz swojego eks

10 rzeczy, które świadczą bez dwóch zdań, że nadal kochasz swojego byłego:


1. Masz super faceta nic dodać nic ująć, każdy Ci go zazdrości jednak Tobie czegoś wciąż brakuje. Szukasz dziury w całym. Czepiasz się go o głupoty, błahostki, które tak naprawdę nie mają dla Ciebie znaczenia. A jest tak dlatego, że on nie jest Twoim byłym.

2. Na każdym kroku porównujesz swojego chłopaka ze swoim eks i niestety prawie za każdym razem Twój były partner jest w czymś lepszy od obecnego.

3. Za każdym razem w kontakcie intymnym, fizycznym ze swoim chłopakiem ciągle myślisz o swoim byłym. Nawet jeśli kochasz się ze swoim obecnym!

4. Nie masz ochoty na żadne kontakty fizyczne ze swoim chłopakiem, nie pociąga Ciebie. Jest dla Ciebie aseksualny traktujesz go raczej jak brata. Nie ma miedzy wami chemii, chemia była,a le z kim innym...


5. Spotykając swojego byłego chłopaka zaczynasz głupieć nogi masz jak z waty, pocą Ci się ręce, zaczyna się potok słów, wypada Ci wszystko z głowy. Po prostu wariujesz, gdy go widzisz.

6. Po każdym kontakcie ze swoim byłym chłopakiem krótkiej rozmowie czy przywitaniu się zaczynasz się zastanawiasz jak wypadłaś czy się nie zbłaźniłaś czy ładnie wyglądałaś.

7. Sprawdzasz go! Śledzisz każdy jego krok na portalach społecznościowych takich jak nasza klasa czy facebook. Sprawdzasz jego opisy na gg. Wypytujesz o niego znajomych.

8. Widząc go z inną dziewczyną jesteś zazdrosna! Wpadasz w depresję lub agresję. Nie wiesz co ze sobą zrobić...

9. Porównujesz jego obecną dziewczynę ze sobą. Zastanawiasz się w czym ona jest lepsza lub odwrotnie myślisz co on robi z taką frajerką jak ona Ty przecież jesteś o 100 razy ładniejsza!

10. Ciągle go wspominasz, każda wolna chwila zawiera myśl o nim. Wszystko Ci go przypomina, nie umiesz o nim zapomnieć. Wciąż masz nadzieje,że do siebie wrócicie.

wtorek, 8 listopada 2011

tarot, karty tarota i twoja przyszłość czyli szukanie odpowiedzi

Lubisz podejmować wyzwania, szukasz nowych wrażeń i chcesz się dobrze bawić?
Świetnie! Mam coś w sam raz dla Ciebie :)
Może dzisiaj razem sobie powróżymy?
Przy okazji jeżeli szukasz odpowiedzi na jakieś pytanie i szkoda Ci płacić 5 czy 6 zł za połączenie do wróżki, u której nie masz pewności czy się do dzwonisz, olej ją sama sobie możesz powróżyć ;)
Potrzebujemy tyko do tego kart jeżeli nie masz to znajdź gotową talię i wydrukuj ją. Przyklej swoje karty do jakiegoś kartoniku, aby były twarde i do zabawy!

Talia tarota zawiera 78 magicznych kart.
Każda z tych kart ma określone znaczenie.
Interpretując ich znaczenie możesz uzyskać odpowiedź na swoje pytanie!

Karty mamy podzielone na Wielkie i Małe Arkany.


Do Wielkich Arkanów zaliczamy:
Głupiec, Mag, Arcykapłana, Cesarzowa, Cesarz, Arcykapłan, Kochankowie, Rydwan, Sprawiedliwość, Pustelnik, Koło Fortuny, Moc, Wisielec, Śmierć, Umiarkowanie, Diabeł, Wieża, Gwiazda, Księżyc, Słońce, Sąd Ostateczny, Świat.


Małe Arkana to cztery kolory:
denary, kielichy, buławy i miecze
i bloki:
kary dworskie takie jak: paź, rycerz, królowa i król
Mają znaczenie numerologiczne podzielone są na 4 bloczki po 10 kart. Każdy kolor odpowiada innej sferze naszej egzystencji, a bloki opisując co wpływa na te sfery.

Kolory przyporządkowując się żywiołom:
żywioł ziemi- denary jest to symbol świata materialnego

żywioł ognia- buławy jest to symbol energii, woli działania
żywioł wody- kielichy jest to symbol uczuć
żywioł powietrza- miecze jest to symbol rozumu

We wróżbie kart dworskie można przyporządkować ludziom, ich znakom zodiaków:
buławy symbolizują znaki zodiaków: Baran, Lew, Strzelec
denary symbolizują znaki zodiaków: Byk, Panna, Koziorożec
kielichy symbolizują znaki zodiaków: Rak, Skorpion, Ryby
miecze symbolizują znaki zodiaków: Bliźnięta, Wagi, Wodniak

Najbardziej znaną wróżbą w tarocie jest tzw. Celtycki Krzyż.
Można go rozkładać na różne sposoby ja pokaże najbardziej popularny:




Opis kart/pozycji:
Karta nr 1: Pokazuje sytuacje pytającego czyli nakreśla jego problem, ukazuje jego emocje i nastawienie do całej sprawy.
Karta nr 2: przestawia co kształtuje problem pytającego, kto w nim bierze udział.
Karta nr 3: Ukazuje drogę jaką podąża pytający.
Karta nr 4: Ukazuje co z przeszłości wpływa na obecną sytuację.
Karta nr 5: Karta świadomości i to co może wyniknąć w przyszłości.
Karta nr 6: Najbliższa przyszłość.
Karta nr 7: Przedstawia cel pytającego i pokazuje realne szanse na jego osiągnięcie.
Karta nr 8: Twój obraz, obraz twojej sytuacji w Twoim otoczeniu czyli rodzina, znajomi, szkoła/ praca. Pokazuje jakie oczekiwania mają inni wobec Ciebie.
Karta nr 9 : Karta pomocnicza podpowiada czego powinniśmy się wystrzegać, na co uważać, na co zwracać uwagę.
Karta nr 10: Wynik



poniedziałek, 24 października 2011

Podoba mi się dwóch chłopaków nie wiem, którego wybrać

Help Love
Poznałam się z Marcinem w sierpniu ubiegłego roku. Spotkaliśmy się przez znajomego, który mieszka dość daleko, ale nie aż tak daleko, żeby nie można było widywać się w weekend. Spotkaliśmy się kilka razy i za każdym razem było bosko. Niestety jego samochód się popsuł i nie ma teraz czym jeździć. Tak więc nie widzieliśmy się przez 6 miesięcy. Rozmawiamy dużo przez telefon, gg, piszemy e-miale i dużo czatujemy ze sobą. Niby jest wszystko w porządku i jesteśmy razem. Jego samochód jest nadal zepsuty, a on nic nie robi, żeby się ze mną zobaczyć.
Nie spotykałam się z nikim innym ze względu na niego, ale po tym jak obiecał, że coś zrobimy razem w ferie, a w ogóle do mnie nie przyjechał, zezłościłam się.
W ostatnim czasie zaczęłam widywać się z Michałem. Lubię go bardzo, mogę go dotknąć i zobaczyć kiedy zechcę bo mieszkamy blisko siebie.
Jedyną przeszkoda w naszym szczęściu jest to, że nadal coś czuję do Marcina. Ostatnio Marcin obiecał mi, że niedługo się zobaczymy.
Kiedy opowiedziałam Marcinowi o Michale to powiedział mi, że planował mnie odwiedzić wizytą niespodzianką bo właśnie kupił samochód.
Nie wiem kogo mam teraz wybrać, z kim być.
Michał jest bardziej obiecujący pod względem związku bo Marcin ma zawsze dużo roboty i kłopotów. Serce mi podpowiada by wybrać Marcina, ale skąd ja mam pewność czy znów nie będę czekała na niego kolejnych 6 miesięcy.
Poza tym nie wiem co powiedzieć Michałowi czy za nim podejmę jakąkolwiek decyzję czy coś mu w ogóle mówić. Nie mogę udawać, że coś jest w porządku, jak nie jest. Proszę o pomoc każda rada będzie pomocna.
Aurelia
Droga Aurelio nie napisałaś ile masz lat, a w takiej sytuacji ta informacja była by pomocna, ale i tak spróbujemy coś zaradzić. Przede wszystkim nie jesteś gotowa na związek z Marcinem. Marcin dużo Ci obiecywał i jak dotąd nie dotrzymał swoich obietnic więc nie wiem czy możesz na nim polegać, a co dopiero mu ufać. W sumie tak dobrze jak Michała Marcina nie poznałaś. Nie wiesz jaki Marcin jest naprawdę czy jest z Tobą szczery. Myślę, że lubisz Michała, ale nie jesteś w nim zakochana. Michał jest dla Ciebie odskocznią. Trudno jakąkolwiek decyzję Ci teraz podjąć bo jeszcze nie zakończyłaś związku z Marcinem. Marcin teraz ma samochód jeżeli przyjedzie do Ciebie to zobaczysz jak będzie się zachowywał chyba, że jego przyjazd znów opóźni się o parę miesięcy,a w tedy sama będziesz wiedziała jaką decyzję podjąć.
Michałowi powiedz jaka jest prawda powiedz, że możecie się razem nadal spotykać, ale to na razie nie będzie żaden związek bo jeszcze nie jesteś na to gotowa.
Daj sobie jeszcze trochę czasu i zobacz jak oboje będą się zachowywali, zobaczysz kto jest wart Ciebie.
Najgorsze uczucie to takie, gdy jest się z kimś związku, kto w ogóle się Tobą nie przejmuje i cały czas Cię okłamuje. W tej chwili nie jesteś w stanie podjąć żadnej sensownej decyzji. Poczekaj jeszcze trochę, czas pokaże jak Twoje uczucia się rozwiną.
Z poważaniem, Help Love

Czuję się winna bo zdradziłam mojego chłopaka

Droga blogerko,
Mam na imię Natalia i mam 21 lat. Jestem z moim chłopakiem już prawie 8 miesięcy. Jest to mój pierwszy chłopak i czuję, że naprawdę go kocham.
Niedawno wybrałam się na wycieczkę plenerową z dwoma kolegami. Z obojgiem znałam się od lat, można powiedzieć od pieluch więc mój chłopak nie miał powodów się o mnie obawiać. Niestety na tej wycieczce nieźle popiliśmy i gdy byłam pijana z jednym z tych kolegów trochę się poobmacywałam. Powiedziałam mu, aby nigdy nie mówił o tym mojemu chłopakowi bo to była tylko zabawa, ale on wkrótce zaczął coś podejrzewać. Powiedziałam mu prawdę, która bardzo go zabolała, ale dał mi nadzieję. Powiedział, że chce, abyśmy po pracowali nad tym bo bardzo mnie kocha i nie chce mnie stracić, jest naprawdę słodki.
Czuję się okropnie, czuję się winna, ale naprawdę go kocham i chcę z nim być. Sporo myślę nad tym co zrobiłam...
Jak myślisz możemy jeszcze wszystko naprawić wiedząc, że oszukałam swoją prawdziwą i największą miłość?
Natalia

Droga Natalio, alkohol w nadmiernych ilościach nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Ludzie potem mają wymówki do usprawiedliwiania się "ale byłam pijana","to winna alkoholu". Rozumiem to co piszesz - jaka jesteś zakochana i to po raz pierwszy i jakie to jest cudowne dla Ciebie. Moim zdaniem jednak pewna część Ciebie nie jest gotowa do pełnego zaangażowania się i to właśnie ta część zdradziła Twojego chłopaka z przyjacielem. Oczywiście można się dogadać, wszystko sobie wybaczyć i od nowa poukładać wasz związek, ale czy naprawdę jesteś gotowa zrezygnować z młodzieńczych wybryków i imprez? Myślę, że jeszcze się nie wyszumiałaś dlatego masz teraz taką chęć na zabawy. Wiem, że znalazłaś bratnią duszę, ale niewiele osób w Twoim wieku jest gotowa porzucić to wszystko, alby stać się dojrzałym. Większość z nas potrzebuje więcej czasu na to, aby dowiedzieć się kim tak naprawdę jesteśmy i dopiero w tedy możemy szczerze powiedzieć z kim chcemy spędzić resztę życia. Dobrze o Tobie świadczy to, że zachowałaś się honorowo wobec swojego chłopaka mówiąc mu prawdę o całej sytuacji. Dobrą wiadomością również jest to, że Ci przebaczył,a naprawdę mało osób byłoby zdolnym do tego.
Twoim zadaniem teraz jest przestanie w końcu o tym myśleć, on Tobie wybaczył więc i Ty to samo zrób dla siebie. Przestań już czuć się winna. Większość osób w Twoim wieku jest taka, chcą się czuć wolni i robić to co żywnie im się podoba.
Jeżeli chcesz teraz zostać w stałym związku to ok, jednak jeśli będziesz sobie wmawiać, że jesteś już dorosła nic z tego nie wyjdzie, musisz sama dojrzeć bo jak na razie to nawet nie jesteś gotowa do małżeństwa. To jest Twój pierwszy prawdziwy chłopak i jest to naprawdę wspaniałe, ale pamiętaj pierwszy nie oznacza, że ostatni.
Masz jeszcze dużo czasu do pracy nad sobą, musisz skończyć się edukować, rozwinąć wystarczająco swoje zainteresowania, poszukać jakiejś pracy,aby stać się prawdziwym dorosłym człowiekiem. Pozwól swojemu chłopakowi to samo zrobić. Jeżeli wasz związek będzie trwał kilka lat to fantastycznie. Jeżeli nie to na pewno kogoś równie sympatycznego poznasz. Udziel sobie kredytu zaufania i zacznij normalnie funkcjonować.
Dziękuje za Twój list, Help Love

sobota, 22 października 2011

Mój chłopak nadal coś czuje do swojej byłej dziewczyny

Help Love
Please HELP!
Chodzę z chłopakiem ,którego bardzo lubię i bardzo mi się podoba. Jesteśmy ze sobą 3 tygodnie. Wczoraj mi powiedział, że nadal coś czuje do swojej byłej dziewczyny, z którą rozstał się dwa miesiące temu. Byli ze sobą 3 miesiące, ona traktowała go jak zwykłego śmiecia. Robiła z nim co jej się podobało. Podczas wczorajszej rozmowy powiedział mi, że ona jakiś czas temu chciała do niego wrócić. Nie wiem co mam robić. Rzucić go czy być dalej z nim, ale jeżeli będę z nim dalej to nie sądzę, aby było tak samo jak dawniej. Martwię się, że będzie coś robił za moimi plecami.
Proszę o pomoc.
Fanka Help Love
Droga "Fanko Help Love" jeżeli Twój chłopak czuje coś nadal do swojej byłej dziewczyny to wasz związek nie jest w 100% wasz, zawsze jakaś cząstka tej dziewczyny będzie stała między wami, prawda? Jeżeli on woli wrócić do dziewczyn, która traktuje go "jak śmiecia" to jego problem. Osobiście uważam, że powinien rozmówić się ostatecznie ze swoją byłą dziewczyną za nim poszuka sobie innej. Zapytaj się go czego on chce. Powiedz mu, że dasz sobie świetnie bez niego radę jeżeli chce do niej wrócić (wiem, że będzie to trudne). Lepiej wiedzieć na czym się stoi niż bać sie cały czas, że będzie robił coś za Twoimi plecami. Jeżeli do niej wróci to napewno ponownie się na niej sparzy i dostanie w tedy to na co zasłużył i w tedy przypomni mu się o Tobie. Jeżeli pozwolisz mu odejść to sama wiesz najlepiej o tym, że prędzej czy później trafi Ci się ktoś o niebo lepszy. Moim zdaniem takie wyjście byłoby najrozsądniejsze.

Pozdrawiam, Help Love

piątek, 21 października 2011

Zdradziła mnie z trzema facetami w jeden weekend

Help Love, jestem w rozsypce. Poznałem dziewczynę w zeszył roku, między nami się wszystko układało. Z czasem nasza przyjaźń przekształciła się w związek, zajeb... związek! Myślałem, że jest to ta jedyna. Jak to mówią dziewczyny było jak w bajce, aż pewnego dnia powiedziała mi, że mnie zdradziła :( Nie byłoby to dla mnie, aż tak wielkim szokiem, gdyby nie to, że przyznała się, że zrobiła to z trzema facetami w jeden weekend... Czuje się jak jeden wielki rogacz, jeleń kur*** czy łośśśśśśśśśśśś. Zerwałem z nią, mam dosyć wszelkich związków, kobiet i całego tego gów**. Wydaje mi się, że wszystkie dziewczyny to dziw**.Wiem, że tak nie jest,ale co poznawałem dziewczynę to wszystkie one były ZŁE! Każdy mi mówi, że jestem jeszcze młody, że mam czas, mam dopiero 19 lat, ale ile już złych doświadczeń na karku. Robi mi się nie dobrze jak patrze na inne dziewczyny, a nie jestem w cale gejem! Proszę odpisz mi, wkrótce... Chciałem komuś się po prostu wyżalić...
Zdradzony...


Drogi "Zdradzony" niezły nr wywinęła Ci ta dziewczyna. Jestem w szoku i szczerze współczuję. Z tego co piszesz widać, że naprawdę zależało Ci na tej dziewczynie. Twoje zaufanie do kobiet rzeczywiście zostało nadszarpnięte, ale pamiętaj o tym, że to jest tymczasowe, że teraz się tak czujesz to z czasem minie, mniej będzie bolało. Obawiam się jednak jednego, że będziesz miał taki uraz, że przestaniesz wierzyć swoim wszystkim przyszłym partnerką. Twoja przyszła dziewczyna będzie miała ciężko, ale jeżeli będzie wyrozumiała to uda wam się stworzyć dobry związek. Wiem co to znaczy zdrada i jak możesz teraz się czuć,ale pamiętaj takie doświadczenia uczą nas wiele o samych sobie i o ludziach, których kochamy. Uczymy się ludzkiej natury. Przez takiego kopniaka w tyłek przestajemy być łato wierni,a nieufni. Cierpią na tym niewinni ludzie, którzy potem nas poznają. Dziewczyna mocno Cię zraniła, ale nie możesz tracić kontaktu ze światem i rzeczywistością. To jej strata warto wiedzieć, że kij ma oba końce i to co ona Ci zrobiła odwróci się kiedyś do niej i to samo ją spotka. Na pewno jest ktoś kto na Ciebie czeka dlatego warto utrzymywać kontakt ze światem, bo któregoś pięknego dnia ją spotkasz,a możesz stracić tą szansę, gdy przestaniesz wychodzić do ludzi. Nie traktuj kobiet jako wrogów wręcz przeciwnie zaprzyjaźnij się z nimi, poznaj je lepiej. Traktuj jako dobrych znajomych, a pewnego dnia Twoja królowa się pojawi :)

Trzymam kciuki za Ciebie, nie załamuj się chłopaku, Help Love

On jest starszy

Szukam pomocy.
Mam 15 lat i zakochałam się w chłopaku, który ma osiemnaście lat. Wiem na pewno, że on nie ma nic przeciwko młodszym dziewczyną bo chodził kiedyś z piętnastolatka. Zakochałam się na maxa! W nocy spać nie mogę bo o nim myślę, a w szkole nie mogę się skupić bo marzę... Problem jest w tym, że moja najlepsza przyjaciółka także się w nim zakochała!!! Tak naprawdę nikt nie wie co ja czuję do niego nawet ona... Do
wiedziałam się od naszych wspólnych znajomych, że moja przyjaciółka wcale mu się nie podoba. Czasami, gdy z nim przebywam myślę, że bardzo mnie lubi, ale nie wiem jak mu o tym powiedzieć, często spotykamy się spojrzeniami i zauważam, że dużo na mnie patrzy. Robię się w tedy czerwona i nie wiem co powiedzieć... Boję się, że moi rodzice zaczęliby panikować jakby się dowiedzieli, że mam chłopaka starszego o 3 lata i to peł
noletniego!! Nie chcę zepsuć naszej przyjaźni. Poradź mi cokolwiek...
Zakochana



Droga "Zakochana" zadaj sobie pytanie co czujesz, gdy z nim przebywasz czy to jest coś więcej niż zakochanie? Czy podoba Ci się tak bardzo, że chciałabyś zacząć się z nim spotykać? Jeżeli tak to zaufaj swojemu instynktowi, zazwyczaj przecież wyczuwamy kiedy ktoś nas lubi. Jeżeli uważasz, że on być może też coś czuje do Ciebie to spróbuj. Czemu nie? Po co masz się zadręczać całymi dniami myślami o nim skoro te myśli i marzenia mogą się urzeczywistnić. Wiem,że jesteś dobrą przyjaciółką i się boisz jej reakcji, ale jeżeli on do niej nic nie czuje to i tak ona nie ma szansy z nim być, a ty tak. Musisz z nią porozmawiać o tym i jeżeli Cię zrozumie to naprawdę okaże się dobrą przyjaciółką, a jeżeli nie będzie Ciebie chciała znać to nie była żadnym przyjacielem. Pamiętaj na początku musisz dać jej ochłonąć, powinna to raczej zrozumieć. O rodziców zacznij się martwić dopiero w tedy, gdy będziesz miała chłopaka teraz najważniejsze jest to, aby go zdobyć.
Życzę szczęścia i pozdrawiam serdecznie Help Love
PS mam nadzieję do usłyszenia :)

Mój były chłopak spotyka się z moją najlepszą koleżanką,a ja chcę go odzyskać


Droga autorko Help Love piszę do Ciebie z prośbą o radę.

Nie wiem co mam zrobić zerwałam ze swoim chłopakiem około 2 miesięcy temu, miałam dość związku, chciałam pobyć sama. On i moja najlepsza koleżanka zakochali się w sobie. Ona jako moja przyjaciółka poprosiła mnie o zgodę na bycie z nim, nie chciała żadnych spięć między nami więc się zapytała mnie czy nie będę mieć nic przeciwko. Ja do Marka czułam coś, ale nie chciałam się sprzeciwiać by nie wyjść na zazdrosną byłą dziewczynę i stało się. Są ze sobą od ponad dwóch tygodni, odnoszą się swoją miłością w szkole jakby byli niewiadomo jak zakochani, nie mogę na to patrzeć. Serce mi się kraja kiedy widzę mojego kochanego Marka jak całuje się z Anką tak jak kiedyś ze mną. Z Markiem jesteśmy bardzo dobrymi znajomymi,ale chciałabym by on był ze mną, by wrócił do mnie i to mnie całował, a nie ją. Co mam zrobić? Pomocy
Głupia Kaśka

Droga Kasiu nie dramatyzuj, nie zadręczaj się i nie obwiniaj. Poczekaj, aż ze sobą zerwą czy się pokłócą. Jeżeli jesteście z Markiem dobrymi przyjaciółmi to przyjdzie do Ciebie po radę. Jeżeli bardzo mu się podobasz nadal to masz szansę, aby go odzyskać, ale musisz wtedy działać delikatnie, chłopak nie może widzieć, że mu się narzucasz, że Ci bardzo zależy. Marek na pewno będzie zdezorientowany i nie będzie wiedział co robić,ale jeżeli będziesz miła i taka, w której się kiedyś zakochał to go odzyskasz. Jednak uważaj bo może on zacząć z Tobą flirtować i być nadal ze swoją dziewczyną, nie gódź się na taką sytuację bo w tedy wyjdzie wam bardzo nie fortunny trójkąt.

środa, 22 czerwca 2011

Jak poradzić sobie z zazdrością

Najważniejszą rzeczą jaką możesz zrobić będąc zazdrosną/zazdrosnym to nie pokazywać tego! Z zazdrości rodzi się wiele kłótni i sprzeczek, przez które możesz tylko zniechęcić swojego partnera do siebie, a jest to nie najlepsze rozwiązanie. Może to być niepotrzebnym gwoździem do trumny w waszym związku. Ponadto twoja dziewczyna/chłopak może przestać z tobą rozmawiać na niektóre ważne tematy nie chcąc wywołać niepotrzebnej awantury, a my dziewczyny najlepiej przecież wiemy, że rozmowa w związku jest najważniejsza. Nie lubimy być okłamywane i wymagamy wręcz od naszych chłopców szczerości, lubimy jak wszystko jest nam mówione. Przez taką sytuacje mogą pojawić się niedomówienia, z których mogą potem tworzyć się kolejne problemy. Rozumiem ludzi, których wręcz szał ogarnia, kiedy nasza kochana osoba zerka na kogoś innego, bo przecież my chcemy być najważniejsze na świecie, jednak tak się nie da, aby partner przez cały czas patrzył tylko na nas. Na różnych forach i stronach dziewczyny i chłopacy piszą, że faceci to wzrokowcy, że tacy się urodzili i taka jest ich natura patrzeć na inne. Być może tak jest ale po co kłócić się codziennie przez jakąś laskę, która nawet nie jest świadoma tego, że jest obiektem waszych awantur. Kochasz to spróbuj zaufać, właśnie tego oczekuje twoja ukochana/ukochany. Zaufanie to fundament, który was buduje. Po co cały czas się zadręczać co robi, gdy nie ma go obok was, po co?! Związek ma na celu uszczęśliwiać ludzi, a nie wprowadzać ich ciągle w stan niepewności. Zastanów się czy twoja zazdrość jest uzasadniona, usiądź i porozmawiaj, powiedz jak się czujesz, niech partner cie zrozumie. Spróbujcie rozwiązać razem ten problem niż wciąż mieć niekończące się pretensje, przez które aż odechciewa się żyć. Nie komplikujcie sobie i tak trudnego i zagmatwanego losu jakim jest życie.
I pamiętaj nie posuwaj się do absurdów typu: sprawdzanie poczty czy telefonu, gdyż może to wprawić drugą osobę w złość, a nawet w furię i potem to ona nie będzie nam ufać. Ponadto będąc kontrolowanym można w końcu zechcieć poczuć wolność, a chcecie tego ? Chcecie, aby wasz facet chciał się uwolnić od was?! Jeżeli masz jakieś powody czy konkretne wątpliwości co do wierności to prędzej czy później wyjdzie to na jaw. Czy twoje obawy były uzasadnione? Jeżeli były to i tak nic byś z tym nie zrobiła/zrobił bo jeżeli chciał zdradzić to i tak by się to stało z twoją czy bez twojej interwencji.

poniedziałek, 30 maja 2011

Związek na odległość,Czy związek na odległość ma sens?


Związek na odległość to dość trudna sztuka bycia razem, która może przydarzyć się każdemu, na każdym etapie życia.
Czy to ma sens? Według Google 369,000 z was szuka odpowiedzi na to pytanie. Nikt w internecie wam na nie, nie odpowie, gdyż każdy jest inny i w inny sposób odpiera świat. To od was zależy co wybierzecie, należy jednak pamiętać, że do odważnych świat należy! Na pewno taki związek dużo uczy, można z niego wyciągnąć niezły bagaż doświadczeń. W taka forma miłości uczy na pewno cierpliwości, wytrwania, nadziei, tęsknoty, zaufania i potrzeby silnego uczucia jak dotyku. Ja osobiście przeżyłam dwa takie związki i nie mogę napisać, że nic z nich nie wyszło bo z każdego związku nie ważne w jakiej on jest formie zawsze coś wychodzi nawet jeśli nie jesteście już ze sobą. Warto spróbować bo to co przeżyjecie razem to wasze i nikt wam tego nie zabierze. Przeżyjecie dużo pięknych chwil i miłych słów, które z czasem coraz trudniej będą umiały zastąpić dotyk. Taki związek nie ma sensu, gdy jesteście podejrzliwi i co chwile myślicie nad tym czy wasza druga połówka jest wam wierna, nie zaprzeczam może się tak zdarzyć, ale bycie razem nie ważne w jakiej formie nie polega na ciągłym udręczaniu siebie bardzo smutnymi i bolącymi myślami jak, np. zdrada. Związek jest po to by w nim rozkwitać!
W dobie internetu większość ludzi właśnie poznaje się przez sieć, zaczynają od niewinnym rozmów, które z biegiem czasu przeradzają się w uczucie, planujecie wspólne spotkanie potem do niego dochodzi, emocje biorą górę lecz niestety potem przychodzi moment rozstania. I w tedy wiele osób zadaje sobie pytanie czy to ma sens? Jeżeli kochasz to daj temu uczuciu żyć, nie niszcz go, być może to Ty będziesz tą osobą, która powie TAK taki związek ma sens. Przy okazji sprawdzisz swojego partnera czy naprawdę on Cię kocha, czy wytrzyma, czy nie porzuci. Jeżeli jesteście już kilka lat ze sobą na odległość to macie bazę na piękne życie razem, jak już będziecie ze sobą na wyciągnięcie ręki. Będziecie znali się na wylot, być może nie dokładnie na wylot, gdyż nie znacie jeszcze swoich nawyków domowych itp.,ale od sfery uczuciowej macie zbudowaną już tak silną więź, że byle "laska" lub "ciacho" was nie rozłączy i na pewno będziecie mieć pewność, że jeżeli przez tyle czasu was nie zdradził to nikt wam nie stanie na drodze jak będziecie razem.
Jeżeli jednak wam nie wyjdzie to osoba, na która traficie potem po prostu będzie miała szczęscie, że na was trafiła, gdyż przepełnicie ją ogromnym pokładem miłości i uczucia, którego nie mogliście przelać na osobę, która była ileś kilometrów od was. Ci, którzy przeżyli związek na odległość są bardziej wartościowymi osobami jako partner w związku. Nie będziecie złościć się o byle co, gdyż jesteście bardziej cierpliwi. Umiecie docenić bliskość i to, że możecie stanowić jedność bo wiecie co to jest tęsknota i jak bardzo potrafi ona doskwierać.
Sumując całą wypowiedziedż nic na tym nie tracicie, a więcej zyskacie próbując niż nie! :)

środa, 4 maja 2011

Lista 10 nieromantyczny piosenek

Masz doła, pałasz gniewem i masz dość romantycznych piosenek o głupiej miłości? Oto lista dla ciebie! Wyżyj się! Wypłacz się!













Pierwsze piosenki te bardziej pikantne dla tych wszystkich zranionych, złych, wkurzonych. Dokopmy Im! 
1. WBU- Miłość

2. Tes- Siwa prawda

3. Paragraf- Nie zrozum mnie źle

4. Pięć Dwa Dębiec- Gniew (druga zwrotka najbardziej emocjonalna)

5. Karramba- Pocałuj mnie w dupe

Drugie połowa na doła:
6. Farba- Nie warte nic

7. Afirmacja –Bezsenne noce

8. Pezet- Spadam

9. Kama i Jula- Sprzeczność serc

10. Shout – Przepraszam za miłość (refren bardzo mi się podoba!)

lub Shout – Zabijasz mnie

niedziela, 10 kwietnia 2011

Czy zdrada to obsesja, choroba? – zespół Otella

Mówi się „nie ma miłości bez zazdrości” jak w każdym porzekadle i tutaj znajdujemy ziarno prawdy. Osoby, które kochają się, są ze sobą w związku zawsze w specyficznych sytuacjach mogą poczuć ukłucie zazdrości. Tylko ludzie, którzy nie kochają, nie czują się zagrożeni, wszystko im obojętne czy bliska osoba będzie z nimi czy też nie. Jeżeli zdaje ci się, że twój chłopak/facet nie jest o ciebie zazdrosny to jeszcze nie znaczy, że cię nie kocha! Są osoby, które po prostu tego nie pokazują po sobie, muszą zostać doprowadzone naprawdę do ostateczności by pokazać ową zazdrość. Z drugiej strony są osoby, które mają tendencje do zazdrości i na każdym kroku prezentują ją. Jednak trzeba pamiętać, że związek bazuje na wzajemnym zaufaniu, bez niego związek nie jest związkiem, bo jak można być z kimś nie ufając mu? Jak można w tedy myśleć o dorosłym życiu i stworzeniu silnej, stabilnej rodziny?
Historia naszego Szekspirowskiego bohatera Otella jest tragiczna, zakochał się on z wzajemnością w kobiecie o imieniu Desdemona. Jego miłość była tak wielka, że wchodziła w przesadną i w skrajną zazdrość, omamiony przez nią zabił swoją ukochaną, która jak okazało się później była niewinna! Zrozpaczony Otello popełnił samobójstwo. We współczesnej psychiatrii jego imieniem nazwano właśnie najbardziej patologiczny objaw zazdrości.
Zazwyczaj zespół Otella opiera się na tym, że ich desdemony naprawdę są wierne, a posądzane są o Bóg wie jakie czyny, najczęściej dowodami przeciw ich niewierności są błahe rzeczy, takie jak np. kwit z pralni.
Psychiatrzy i psychologowie zgodnie twierdzą, że na zespół Otella przeważnie chorują osoby uzależnione od alkoholu, jakichkolwiek innych używek czy mających po prostu z innego powodu uszkodzony centralny układ nerwowy.
Choroba rzutuje na całą rodzinę, jedynym rozwiązaniem jest leczenie, jednak chorzy zazwyczaj unikają spotkania z lekarzem, dlatego niejednokrotnie stosuje się nakazy sądowe.
Zespół Otella jest na tyle okropny, że człowiek sam przestaje kontrolować siebie. Wiecznie, oskarża, podejrzewa, szpieguje swojego partnera, który w pewnym momencie przecież może powiedzieć dość! W skrajnej chorobie chory może mieć dodatkowo przeświadczenie o prześladowaniu go przez cały otaczający go świat.
Należy pamiętać, że zazdrość taka ma objawy cykliczne:
- zazdrość narasta i narasta w człowieku
- następuje skumulowanie tej zazdrości, aż w końcu z całym impetem zostaje wyrzucona
- następuje okres godzenia się i przepraszania, obiecania poprawy
- występują wręcz wspaniałe, wymarzone chwile
- zazdrość znów powoli zaczyna się zbierać i tak od początku

Według pewnej hipnoterapeutki Haliny Gąsior chory musi odczuwać zazdrość bo bez niej pozostałaby mu pustka, bezradność, nuda.