
Witaj kochana Mam na imię Ania i mam 17 lat. Jestem w 5 tygodniu ciąży. Czytałam twój post "naga prawda o cesarskim cięciu-zabieg widziany oczyma młodej mamy" i stąd wnioskuje, że także jesteś mamą. Jeżeli się nie mylę to proszę Cię bardzo, abyś napisała mi jak sobie z tym poradziłaś. ja jeszcze nie powiedziałam rodzicom, że jestem w ciąży, mój chłopak jest załamany boje się, że mnie zostawi. Boje się reakcji rodziców i tego, że nie poradzę sobie. Chodzę jeszcze do szkoły, mam ją rzucić? Jestem jeszcze młoda, jeżeli urodzę dziecko nie chce być uwiązana chce także jeszcze gdzieś czasami wychodzić. A co będzie jeżeli nie będę kochać swojego dziecka?! Proszę Cię napisz mi jak to jest, jak Ty sobie radzisz? Odpisz szybko bo chyba zwariuję!
Witaj droga Aniu
Jest mi niezmiernie miło, że do mnie napisałaś. Na początku chciałabym Ci pogratulować, tego, że zostaniesz mamą. Moim zdaniem nie ma niczego piękniejszego w życiu kobiety, dziewczyny od chwili, kiedy dostajesz w swoje ręce nowo narodzonego bobaska. Od tej właśnie chwili całe Twoje dotychczasowe życie zmienia się, ale bez obaw jest ono piękniejsze i jeszcze bardziej wartościowe niż przedtem! Będziesz miała dla kogo naprawdę żyć. Będzie Ci ono pociechą na całe życie.
Rozumiem Twoje obawy w 100%. Ja także przechodziłam to co Ty. Niepewność, obawy i lęk, który teraz czujesz nie oznaczają tego, że będziesz potem złą mamą. Instynkt rodzicielski wykształci się u Ciebie z czasem. Masz teraz niecałe 8 miesięcy na to, aby uporządkować sprawy w swoim życiu, by przygotować, godne warunki dla swojego dziecka i czas na to, aby się wyspać :)
Pierwszą sprawą od, której powinnaś zacząć to czym prędzej powiedz rodzicom o całej sytuacji. Ciąży nie da się ukryć, a czym wcześniej się dowiedzą tym prędzej przestaną być na Ciebie źli. Każdy dziadek i babcia rozpływają się na widok swojego nowo narodzonego wnuczka. Możesz w chwili o tym, gdy powiadomisz ich o swoim stanie usłyszeć różne słowa, nawet te najgorsze i przez całą ciąże mieć piekło w domu, ale uwierz mi, że jak zobaczą wnuczka zmiękną. Powinnaś być teraz twarda twoja matka lub ojciec mogą nawet zaproponować Ci aborcję, a to wszystko przez wzgląd na Twój młody wiek. Mogą ci mówić, że zmarnowałaś sobie życie, ale pamiętaj nie poddawaj się i walcz o swojego dzidziusia, gdyż Ty jesteś teraz całym jego światem! Złość Twoich rodziców z czasem przejdzie.
Drugą sprawą, którą powinnaś się zająć to twój chłopak. Porozmawiaj z nim szczerze podzielcie się wzajemnie swoimi obawami, weź go do lekarza na usg, widok własnego dzidziusia zmiękcza mężczyznę, a poczekaj na moment, w którym go zobaczy po urodzeniu, to dopiero będzie dla Ciebie wydarzenie, jak masz normalnego faceta to od razu się zakocha w waszym dziecku! Powiecie jego rodzicom oni także muszą widzieć, być może w przyszłości to oni będą Twoją największą podporą.
Po trzecie musisz iść do ginekologa, teraz regularnie będziesz go odwiedzała, zrób to czym prędzej bo potem możesz mieć problemy z becikowym.
Teraz jest ciepło i są wakacje więc pamiętaj o jednym, nie opalaj się! To może zaszkodzić Twojemu dziecku! Pierwsze 2 trymestry ciąży są okresem, w którym Twój dzidziuś kształtuje swoje najważniejsze części ciała, jest to okres, w którym najłatwiej poronić więc proszę Ciebie dbaj o siebie jak najwięcej!
Ciąża to nie jest choroba, nie obawiaj się jej. Musisz po prostu zaakceptować stan rzeczy jaki jest. Nerwy szkodzą tylko dziecku. Pamiętaj ono odczuwa Twoje emocje, kiedy Ty płaczesz, Twoje dziecko także płacze! To jest zdumiewające prawda?!
Twoje życie nie skończy się kiedy urodzisz dziecko, przejdzie po prostu w inny etap. Na początku nie będziesz mogła dużo wychodzić bo jeżeli będziesz karmiła piersią to po 2,3 godzinach Twoje piersi będą Cię tak bolały, że zwariujesz. Ponadto w pierwszych 2 miesiącach będzie Cię ono potrzebowało najbardziej, gdy będziesz się oddalała lub wychodziła będzie za Tobą tęskniło, będzie chciało z tobą spać, być przy Tobie cały czas.Nie oznacza to, że nie masz w ogóle nie wychodzić z domu wręcz przeciwnie zostaw małego i idź na krótki czas do miasta, będąc z nim sam na sam przez 24h to zwariujesz. Jakoś po kilku dniach od porodu jak będzie ciepło będziesz mogła z nim wychodzić już na spacery. To jest dopiero zabawa!
Na początku oczywiście jest ciężko, ale jest po co się starać, uwierz mi. Sama niedługo zrozumiesz o czym mówię, Twoje życie towarzyskie nie skończy się będzie ono tylko sporo ograniczone, ale czym większy będzie bobas tym więcej będziesz mogła zrobić.
Największa głupotą jaką byś zrobiła to rzucenie szkoły! Nie rzucaj jej Twoi rodzice na pewno pomogą Ci to załatwić. Na początku może dostaniesz indywidualne nauczanie.
Odżywiaj się zdrowo, nie foruj się i nie zamartwiaj tyle grunt, aby było zdrowe. Życie Twoje się nie skończy, załamanie i frustracja szybko miną, gdy brzuszek zacznie się powiększać i poczujesz pierwszy ruch swojego maluszka.
PS pisz do mnie w każdej sprawie z chęcią pomogę i pochwal się swoim bobaskiem jak dostaniesz zdjęcie z usg! ;)
niedziela, 17 lipca 2011
Ciąża i macierzyństwo
Autor: kia o 08:28sobota, 25 czerwca 2011
Wyprawka do szpitala dla młodej mamy czyli co z sobą wziąść na poród
Autor: kia o 07:52
Masz niebawem termin porodu i niczego nie chcesz zapomnieć? Oto lista najpotrzebniejszych rzeczy, które będą ci niezbędne w pierwszych dniach życia twojego malucha:
1. Dokumenty:
-książeczka ubezpieczeniowa lub druk rmua
-karta ciąży
-wszystkie badania robione w ostatnich miesiącach ciąży jak, np. badania usg, morfologia, mocz, HBS
-grupa krwi
2. Rzeczy dla mamy do porodu:
-kapcie
- klapki pod prysznic
-szlafrok
-gumka do włosów
-woda niegazowana
-skarpetki
-koszula
Rzeczy dla taty, męża do porodu:
-wygodny strój, najlepiej taki, którego nie będzie szkoda pobrudzić
-buty na zmianę
-prowiant- kanapki, picie
-aparat/kamera
-torba, reklamówka, do której będzie można włożyć rzeczy na zmianę
Rzeczy dla mamy na pobyt w szpitalu:
-koszula najlepiej taka co się rozpina na piersiach x 3
-biustonosz zwykły lub specjalny do karmienia
-wkładki laktacyjne do biustonosza
-osłonki na piersi - najodpowiedniejszymi są te, które mają jak najmniejsze dziurki, są nawet takie w kształcie brodawki- osłonki na piersi mogą uratować życie nie jednej mamy, ponieważ niektóre żarłoczne noworodki, które nie umieją jeszcze ssać mogą pokaleczyć sutki, brodawki co przynosi nie opisany ból
-laktator- w trzeciej, drugiej dobie u większości kobiet dochodzi do nadmiernej laktacji, mleko które jest produkowane w piersiach nie jest w stanie być odciągnięte przez twojego bobasa, ponieważ jest jego, aż taki nadmiar. Aby nie cierpieć, nie mieć obrzmiałych piersi czego konsekwencjami mogą być zapchane kanaliki, różnego rodzaju zapalenia najlepiej odciągnąć mleko, które można potem podać twojemu maleństwu. Odciągnięte mleko może stać w temperaturze pokojowej 12 godzin
- podpaski najlepiej duże i bardzo chłonne
- majtki jednorazowe lub siateczkowe
- koło do siedzenia jeżeli rodzisz naturalnie
- ręczniki – duży i mały
- ręczniki papierowe/papier toaletowy
- podkłady higieniczne na deskę sedesową
- rzeczy do jedzenia jak: sztućce, kubek, talerzyk
- woda niegazowana- jeżeli będziesz karmiła piersią weź sobie nawet kilka butelek ponieważ wtedy chce się bardzo pić
- suszarka do włosów
-drobne kosmetyki jak np. szampon, płyn do higieny intymnej, mydło, pasta, szczoteczka do zębów
-chusteczki do nosa- w drugiej dobie najczęściej kobiety mają małe załamanie, depresje, więc przydadzą się na ciężkie chwile
Przybory i artykuły dla dziecka:
- pieluszki tetrowe najlepiej dwie, które można podkładać pod buzie bo większości dzieci ulewa się po jedzeniu, a po co sto razy je przebierać
- ubranka dla dziecka- polecam, aby nie brać ze sobą za dużo szmat bo w szpitalu dają ubrania dla małego, a w tych pierwszych dniach to on nic innego nie robi jak się oczyszcza, a więc po co brudzić nowe ubranka. Najlepiej swojego malucha ubrać w coś nowego na wyjście, a niech się brudzi państwowe ;)
- pampersy, w szpitalu dają swoje, ale na cały pobyt mogą nie starczyć
- chusteczki do puby dla niemowląt
- krem, np. bambino
- puder, zasypka
- żaden spirytus lub gaziki, jest to zbędne
- kocyk
- rożek
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Naga prawda o cesarskim cięciu – zabieg widziany oczyma młodej mamy
Autor: kia o 19:55
W ogólnym rozumieniu przez wielu cesarskie cięcie jest mniej inwazyjną i mniej bolesną metodą wydania potomka na świat, jednak czy jest tak rzeczywiście? Czy kobiety, które zdolne są posunąć się do dania w łapę lekarzowi za zabieg cesarskiego cięcia zdają sobie sprawę, że wcale nie pozbawiają się bólu?
Zacznijmy od samego początku. Można powiedzieć, że zabieg trwa mniej więcej godzinę, najwięcej czasu zajmuje przygotowanie, wyciągnięcie bobasa z brzucha trwa najkrócej, jeśli nie ma żadnych komplikacji.
Samo przygotowanie polega na:
- przebraniu się do operacji (czapeczka zielona i koszula zabiegowa)
- założeniu cewnika
Na bloku operacyjnym:
- zakładają ci wenflon i podają kroplówkę
- znieczulenie zewnątrzoponowe (zastrzyk w kręgosłup lędźwiowy- trochę boli, nie wolno się poruszyć, gdyż ukucie trzeba będzie powtórzyć, a to niesie ze sobą potem niepożądane powikłania), czujesz najpierw ciepło, które rozprzestrzenia się od pasa w dół, potem znieczulenie zaczyna działać, nie możesz ruszać nogami, czujesz się jakbyś była sparaliżowana.
Zaczyna się zabieg. Czujesz dotyk, ale nie czujesz bólu. Wyciągając dzidziusia z ciebie czujesz małe szarpanie, a potem dziwne uczucie pustki, gdy ci go zabiorą z wewnątrz, w sumie brzuch ci opada trochę i ciężej się oddycha. Lekarze biorą maleństwo do umycia, ważenia itp. Ciebie w tym czasie, bada chirurg, np. sprawdza macice, potem przynoszą na chwilę bobasa do ciebie, kładą go na tobie, możesz go ucałować. Znów potem go zabierają, a ciebie zszywają. Po zabiegu wiozą cie to tzw. sali wybudzeń tam leżysz około 45-60 minut, stamtąd wiozą cię na sale do twojego dzidziusia.
Niestety nic nie możesz zrobić przy swoim maleństwie, jedynie na nie patrzeć przez 12 godzin, ponieważ przez ten czas nie wolno ci się podnieść, ani podnieść głowy do góry, gdyż potem możesz odczuwać okropny ból głowy tak jakby głowa była osobną częścią ciała. Po 3 godzinach znieczulenie mija, zaczynasz czuć okropny ból, środki bólowe, które podają ci nie są zbyt silne, ponieważ potem będziesz karmiła piersią. W tym czasie twoim maleństwem zajmują się pielęgniarki, karmią go specjalnym mlekiem ze strzykawki i to jest główny minus cesarskiego cięcia! Gdy ty już będziesz mogła karmić piersią to malec nie będzie jeszcze umiał zbytnio ssać piersi, a nawet nie będzie mu się chciało jej ssać, gdyż jedzenie ze strzykawki nie wymagało wysiłku. Musisz go nauczyć pić ze swojej piersi, nieraz nawet może to trwać kilka dni i to dni okupionych łzami!
Po 12 godzinach czeka cie pierwsze wstanie z łóżka, jest to bardzo bolesne, jednak podobno każdy ma inny próg bólu, ja np. ledwo co zwlekłam się z łóżka, miałam wiele operacji i to jedną dość poważną na kręgosłup, jednak ból z cesarki był najgorszy. Rana boli, przy każdym kroku, przesunięciu się czy poruszeniu rana ciągnie i okropnie boli. Na 3 dobę twojego pobytu w szpitalu jest już dobrze, wtedy trochę kobiet zaczyna się uskarżać na ból w plecach lub ból głowy. Zazwyczaj na 4, 5 dobę wypuszczają, a szwy ściąga się na 7 dobę.
Moim zdaniem najgorsze w cesarce jest to, że podczas całego zabiegu masz świadomość tego co ci robią, czujesz jak wyciągają twoje wnętrzności (to nie boli), okropny ból, gdy mija już znieczulenie, niemożność zaopiekowania się swoim maleństwem, duże utrudnienie w karmieniu piersią (przez to, że był przyzwyczajony od początku karmieniem ze strzykawki), nie można nic jeść przez dwa dni, trzeciego dnia wchodzi dieta lekko strawna.
Osobiście, gdybym miała drugi raz rodzić to zdecydowałabym się na naturalny poród, jednak miałam położenie pośladkowe, przez co z góry wiedziałam, że będę mieć cesarskie cięcie planowane. Ból po porodzie jest okropny!
1 komentarze
Etykiety: ciąża, macierzyństwo, miłość, najczęściej zadawane pytania