5. Używki
Plotki o tym, że dzięki papierosom można schudnąć mają zadziwiająco wielką moc, a pogłoski o tym, że po rzuceniu papierosów tyje się straszą miliony kobiet i facetów. Rzeczywiście może paląc papierosy zmniejsza się apetyt, ale tylko w niewielkim stopniu, a po rzuceniu palenia palacze przybierają na wadze bo potrzebują mieć coś w ustach i trzymać coś w ręku, ale istnieje wiele sposobów, aby jedzenie zamienić na coś innego, gdy rzuca się palenie. Panie... więc obalamy ten mit! Tak samo jest z alkoholem czy narkotykami! Taka kuracja antykilogramowa jest głupia i grozi śmiercią lub poważnymi chorobami...
4. Anoreksja
Wpadając w obsesję odchudzania można stać się ofiarami anoreksji- choroby, która robi z człowieka niewolnika. Wykańczające ćwiczenia, wstręt do jedzenia czy głodówki są dziećmi anoreksji. Nie wybierajmy diet, np. 1000 kalorii dziennie, które polegają na minimalnym jedzeniu przez to można popaść w anoreksje, a wyjście z tej choroby jest bardzo trudne czasem ciągnie się ona całe życie. Przez taką chorobę można stracić rodzinę, przyjaciół i miłość, gdyż izolujemy się od świata będąc sługusami anoreksji.
3. Bulimia
Chcąc szybko schudnąć bez wyrzeczeń często wpada się na głupie pomysły, np. zjem pizze, a potem to zwrócę...Zwracanie pokarmów według dziewczyn pozwala na jedzenie wszystkiego bez zbędnych kilogramów na wadze. Jednak często one nie wiedzą, że w ten sposób uszkadzają sobie układ pokarmowy, oddechowy i zęby, gdyż szkliwo z tyłu przestaje istnieć jeżeli często wymiotujemy, kwas żołądkowy je niszczy...
2. Ocet
Picie octu do każdego posiłku podobno wspomaga odchudzanie jednak przez takie coś można zachorować na wrzody żołądka! Zmniejsza on jednak łaknienie, ale niszczy krwinki czerwone,a w konsekwencji tego można zachorować na białaczkę! Jednak kobiety bronią się tym, że zdrowy jest ocet jabłkowy jednak ten powoduje problemy z cerą!
1.Tasiemiec
Najgłupszym i najbardziej ryzykownym jest pomysł wpuszczenia sobie do żołądka tasiemca!! Kobiety tracą na wadze, ale nie wiedza, że ten robak potrafi osiągnąć długość nawet kilku metrów powodując tym uszkodzenie narządów wewnętrznych! FU!!! Jest to moim zdaniem wstrętne mieć robaka tak długiego w brzuchu...Czy jest od tego jakiś głupszy sposób odchudzania????
Do lata chcesz wyglądać jak modelka poczytaj o kilku dietach może znajdziesz jakąś dla siebie:
Dieta kopenhaska
Dieta trwa tylko 13 dni. Pozwala niby zrzucić od 8 do 20 kg. Polega ona na spożywaniu 3 posiłków, które składają się z:
- śniadania około godziny 8, 9
- obiadu między 12, a 14
- kolacji przed 18
Zjada się na niej tylko chude mięso, warzywa i owoce.
Zabronione są alkohol, słodycze i produkty zbożowe.
Podczas całego dnia zalecane jest wypicie około 2 litrów wody lub zielonej herbaty.
Dieta należy do bardzo kontrowersyjnych propozycji odchudzania i jest trochę absurdalna, gdyż przypomina głodówkę, np, na śniadanie pije się tylko czarną kawę, jedną i jedną kostkę cukru do tego... Poza tym takie szybkie zgubienie kilogramów i tak krótkotrwała dieta może potem spowodować efekt jojo!
Dieta 1000 kalorii
Je się prawie wszystko, ale nie można dziennie przekroczyć 1000 kalorii. Zabronione są tzw. bomby kaloryczne czyli tłuste posiłki ociekające tłuszczem czy alkohol. Posiłek ma być sycący, żuje się tutaj np. długo mięso, aby otrzymać taki efekt.
Jak dla mnie to trochę absurdalne.
Dieta kapuściana
Opiera się ona głównie na jedzeniu zupy z kapusty. Je się kapustę włoską na różne połączenia z rybami, warzywami, chudym mięsem czy owocami. Pije się dużo wody, soków bez cukru czy herbaty. Jej główną wadą jest to, że brak w niej składników odżywczych takich jak białko, węglowodany czy magnez i żelazo. Wciągu ośmiu dni można zrzucić nawet 8 kg lecz jest to niezdrowe może pojawić się cellulitis lub pozostać na brzuchu wisząca skóra.
Dieta Haya
Łączy się w niej węglowodany z produktami białkowymi. Dzięki temu można schudnąć do 2,5 kg w tydzień. Z diety wyrzuca się herbatę, mocną kawę, alkohol, białe pieczywo, cukier, sól, słodycze, wędliny, czerwone mięso produkty proszkowe, ciasta z owocami, potrawy smażone i ostre. Spożywa się około 5 posiłków dziennie.
Dieta South Beach czyli SB
Podobno chudnie się na niej od 4-6 kg w dwa tygodnie. Składa się ona z dwóch etapów. Pierwszy trwa dwa tygodnie i je się 5 posiłków dziennie. Produkty, które spożywamy powinny mieć niski indeks glikemiczny. Nie je się w pierwszej fazie ziemniaków, makaronu , owoców i chleba. W drugiej fazie powoli się wprowadza zakazane produkty w pierwszej fazie. Trzecia faza trwa już do końca życia.
Moim zdaniem diety te są trochę śmieszne zapraszam do przeczytania mojego posta o prawdziwym odchudzaniu. Odchudzanie nie polega na głodówkach, a ograniczeniu po prostu słodkości i tłustych rzeczy. Trzeba ćwiczyć i odżywiać się zdrowo.
Mój post o odchudzaniu http://help-love.blogspot.com/2012/02/jak-schudam-3-kilo-w-niecay-tydzien-6.html
Witam wszystkie Panie i wszystkich Panów! Od 8 lutego postanowiłam się wsiąść porządnie za siebie i schudnąć.
Wszyscy mi mówią, że jestem gruba! Rzeczywiście, przed ciążą ważyłam 53 kg, a teraz 68 kg. W sumie 68 kg ważyłam 6 lutego, a dziś 13 lutego ważę 65kg! Być może dla niektórych to żaden wyczyn, ale dla mnie tak, jestem z siebie bardzo dumna, mam nadzieje, że będzie tak dalej. Nie wierze w żadne diety cud, być może przynoszą one rezultaty, ale dla mnie i dla innych osób mieszkających z rodzicami zazwyczaj nie można stosować żadnych diet, gdyż trzeba przecież normalnie jeść! Tak mówią rodzice i w trosce o nasze dobro pilnują nas, żebyśmy chociaż zjedli normalny obiad. Ponadto nie każdy mieszkający z rodziną może pozwolić sobie na wymyślne potrawy, które zalecają diety, po pierwsze ze względów finansowych, a po drugie ze względu na rodziców, przecież mamy jeść to co oni! Postanowiłam nie jeść słodyczy, ani tłustych rzeczy, jak mam na coś ochotę jem po prostu sałatkę z warzyw jakie mam w domu, a jak mi to nie wystarczy zagryzam sobie owocem. Nie głodzę się! Głodówki nie każdy wytrzyma, a po drugie wyniszczają one organizm. Po drugie postanowiłam ćwiczyć. Nie chodzę na siłownie, nie oszukujmy się wizyty tam są trochę drogie i jeszcze dojazdy. Po drugie nie mogę ćwiczyć normalnie jak inni,np brzuszków, gdyż mam chory kręgosłup po takich brzuszkach nie wstałabym z podłogi. Mam kręgozmyk i dyskopatie na poziome L5-S1. Ćwiczę więc ćwiczenia stojące nie obciążające kręgosłup, po nich w cale on mnie nie boli. Wynalazłam na internecie bardzo miłą Panią, której wygląd mnie motywuje do ćwiczeń.
Oto ona z ćwiczeniami w pozycji stojącej na wyćwiczenie mięśni brzucha
Nie oszukujmy się trening przez 20 minut intensywnego cardio jest bardzo ciężki, ale ja się uparłam i jak go ukończyłam miałam wielką satysfakcje, że dałam radę. Miałam cesarskie cięcie i nie ćwiczyłam ze względu na brzuch przez 10 miesięcy, oczywiście w 6 miesiącu po ciąży próbowałam robić brzuszki,ale strasznie bolał mnie kręgosłup i rana po cesarskim cięciu. Nie mogłam sobie na to pozwolić, gdyż w tym roku czeka mnie operacja na kręgosłup wczepienia implantu, gdyż dysk mi się rozsypał to już moja druga operacja na kręgosłup, a mam dopiero 22 lata! Nie ma co się poddawać ;) Dzięki tym ćwiczeniom jak wspominałam kręgosłup mnie nie boli, ale jeżeli wy się na nie zdecydujecie to proszę was skonsultujcie się najpierw z lekarzem.
Robię te ćwiczenia codziennie od 8 lutego, w niedziele 12 zrobiłam sobie przerwę. Po 10 miesiącach nie ćwiczenia pierwszy raz po cardio na drugi dzień miałam takie zakwasy, że nie mogłam chodzić, ale się nie poddałam! Rozćwiczyłam zakwasy teraz bolą mnie łydki, muszę uważać, żeby nie naderwać sobie jakiegoś ścięgna, gdyż jedna łydka strasznie mnie boli.
Nie przejmuj się jeżeli nie masz miejsca w domu, ja ćwiczę w małym pokoiku, nie używam skakanki jak ta Pani, gdyż nie mam miejsca. Skacze normalnie bez skakanki tak jak ona. Umiem to, gdyż kiedyś skakałam więc nie przejmuje się, że nie mogę jej używać ;) Ponadto, gdy nie mogłam chodzić nie robiłam już rowerku, z powodu bólu zakwasów, skakałam normalnie. Ćwiczę te same ćwiczenia z ciężarkami bez, gdyż także ich nie mam nie przejmuje się tym, gdyż także zginając się ćwiczysz partie brzucha, ale teraz zainwestuje w ciężarki zamówiłam już z tablicy pl. Zainwestowanie w ciężarki to dobry pomysł, gdyż te ćwiczenia jeszcze bardziej będą dawać lepsze efekty.
Proponuje także wam dziewczynki robić te ćwiczenia z rozsądkiem, jeżeli nie ćwiczycie codziennie to zacznijcie je robić na początek 2-3 razy w tygodniu . Po co macie naderwać sobie jakieś ścięgna. Ja pracuje, wychowuje małe dziecko, uczę się, studiuje i dla mnie taka niezdolność fizyczna utrudniała mi znacznie życie.
Kupiłam sobie w aptece dziś tabletki Therm Line forte. Dziewczyny na forach zachwalały je, może mi coś pomogą. Do ćwiczeń są jak znalazł. Będę wam pisać czy coś mi pomogły, najfajniejsze jest to, że nie mają żadnych skutków ubocznych! Przynajmniej nic takiego nie pisze w ulotce:p ja po nich np. bardzo dobrze się czuje. Niektóre forowiczki piszą, że mają uderzenie gorąca, np przez godzinę lub jedną na dziesięć boli żołądek,ale mi nic takiego nie jest. Tych tabletek nie bierze się tylko na noc.
Tak więc dziewczynki bierze się do roboty, skoro ja mogę wy terz.
Pamiętajcie każdy chudnie inaczej jedni szybciej drudzy dłużej,ale ćwiczenia i odpowiedni sposób odżywiania się naprawdę pomogą tylko trzeba na to czasu, tak z 2-3 miesiące, aby zobaczyć jakiś rezultat. Dieta bez ćwiczeń jest niczym bo jeżeli masz nadwagę to będzie ci potem skóra z brzucha wisiała(pisze tutaj o kobietach nie mających rozmiaru XXL tylko M/L ) z małymi brzuszkami wasz tłuszczyk zamieni się w mięśnie! Ponadto uwaga! Dieta bez ćwiczeń prowadzi do rozstępów i pomarańczowej skórki czyli celolitu,a to jest FE! :)
I przed ćwiczeniami i tabletkami proszę was skonsultujcie się z lekarzem!
Jeżeli jesz zdrowo i regularnie, dostarczasz swojemu organizmowi odpowiedniej ilości witamin to nie musisz stosować specjalnej diety na polepszenie włosów. W innym wypadku taka pielęgnacja jest potrzeba jeśli jesz w biegu i często niezbyt zdrowo, nie masz czasu na przyrządzanie ciepłych posiłków. I właśnie w tedy możesz się spotkać z nadmiernym wypadaniem włosów. Brakuje ci mikroelementów i witamin! Należy zapamiętać, że najważniejsze dla naszych włosów to takie witaminy jak te poniżej!: -żelazo są w: oliwkach, owsie, daktylach, kukurydzy, szpiku i awokado
-cynk jest w : kokosach, orzechach włoskich, migdałach, kukurydzy, jajkach, grzybach, groszku czy słoneczniku
- wapń i magnez wzmacniające nasze włosy: brokuły, buraczek, kabaczek, brukselka, cebula, seler, jabłko, soczewica, orzechy nerkowca czy groszek Miedź:ziemniaki, banany, soja czy ryby
-Witamina A zapobiega wypadaniu włosów i powstawaniu łupieżu i jest w :marchewce, papryce, wątróbce i zielonych warzywach
-witamina E przyspieszająca porost włosów jest w: maśle, orzechach, jajkach i w pełnoziarnistym pieczywie
-witamina C zapobiegająca rozdwajaniu się końcówek i ogólnemu osłabieniu włosów znajdziesz w : cytrusach, pomidorach, kapuście, czarnej porzeczce i w natce pietruszki
Uwaga!! Stosowanie właściwej diety jest zauważalne dopiero po 3 miesiącach!!Trochę to więc tra :)
Mit nr 1: Istnieją ćwiczenia, które pomagają spalać tłuszcz z brzucha Fałsz: nie można wybrać sobie obszaru na ciele, z któego chcemy spalić tłuszcz. Aby spalić tłuszcz należy obrać odpowiednią dietę i trening, który obejmuje układ sercowo- naczyniowy co pozwoli zmniejszyć całkowitą zawartość tłuszczu w organizmie.
Mit nr 2: Rozciąganie przed treningiem jest najważniejsze Fałsz: niektóre badania udowodniły, że rozciąganie sprawia, że mięśnie są bardziej podatne na uszkodzenia. Sugerują się tym, że przez rozciąganie włókna mięśniowe są bardziej wydłużone co czyni je mniej przygotowanymi do ćwiczeń. Na rozgrzewkę zaleca się rozciągać się przed biegiem, ale jeżeli chodzi o podnoszenie ciężarów to nie jest to wskazane.
Mit nr 3: Nigdy nie należy jeść przed treningiem Fałsz: pożywienie jest paliwem dostarczającym naszego organizmowi energii do efektowniejszych ćwiczeń, nawet jeśli ćwiczysz rano. Najlepiej zjeść mały posiłek lub przekąskę od godziny do trzech przed treningiem.
Mit nr 4: Podnoszenie ciężarów przez kobiety nie jest wskazane Fałsz: kobiety zarówno jak mężczyźni mogą podnosić ciężary. Jeżeli nie radzą sobie z większym obciążeniem niech spróbują mniejsze.
Mit nr 5: Jeżeli jesteś na diecie to każdy rodzaj tłuszczu nie jest dla ciebie wskazany Fałsz: Wbrew krążących opinii na temat tłuszczów jest wiele tych dobroczynnie działających na nas. Głównie chodzi tutaj o tłuszcze pochodzenia naturalnego jak z awokado, orzechów czy ryb.
Mit 6: Ograniczenie kalorii jest jednym z z najlepszych sposobów na schudnięcie Fałsz: Ludzie często uważają, że jedzenie mniej niż 1200 kalorii dziennie pomoże im schudnąć, a jest to błędny wniosek, gdyż taka dieta nie zapewnia naszemu organizmowi wystarczającej energii do prawidłowego funkcjonowania i zaburza nasz metabolizm. Tak drastyczne środki rzadko przynoszą trwałe rezultaty. Jeżeli chcemy eliminować kalorie to róbmy to stopniowo zaczynając od 100 do 300 kalorii dziennie. Niedobór kalorii może doprowadzić do depresji, wilczego głodu i rozpaczy.
Mit 7: Zdrowe produkty możesz spożywać w nieograniczonej ilości Fałsz: Kaloria jest kalorią. Chociaż owsianka jest zdrowa to nie zaleca jeść się jej tonami. Nawet jeżeli odżywiamy się w zdrowy sposób to powinniśmy mieć świadomość dozwolonych porcji.
Mit 8: Ćwiczenia zamieniają tłuszcz w mięśnie Fałsz: Tłuszcz i tkanki mięśniowe składają się zupełnie z innych komórek więc nie jest to jedno i to samo.
Mit 9: Jedzenie w nocy doprowadza do wzrostu wagi Fałsz: Jeżeli nie jesz za dużo w dzień to jeżeli przekąsisz coś w nocy to nie doprowadzi to do wzrostu twojej wagi.
Mit 10: Trzeba się pożądanie zmęczyć by schudnąć Fałsz: Pocenie się nie jest wskaźnikiem dla wysiłku. Człowiek poci się bo w ten sposób ochładza swój organizm. Można spalać kalorie bez pocenia się, np. spacerem, pływaniem na basenie czy delikatnym joggingiem.
Chciałabym z chęcią pomóc wszystkim samotnym osobą i tym, które są w związkach.Jeżeli macie jakieś pytania, nie wiecie jak sobie z czymś poradzić czy po prostu chcecie komuś się wygadać (najlepiej komuś nieznajomemu i formie anonimowości) to piszcie do mnie- curse@vp.pl Wasze listy do mnie będą publikowane w formie notek do, których dopisze swoją radę.
Pamiętajcie nie bądźcie sami ze swoimi problemami! Pozwólcie sobie pomóc!
3 komentarze
Etykiety: dieta, kompleksy, zdrowie i uroda