czwartek, 23 czerwca 2011

Podryw krok po kroku


Najważniejszymi fazami podrywu są:

-Kontakt wzrokowy- on daje początek każdej mniejszej czy większej znajomości, poprzez spojrzenie dajesz niewinny sygnał, że druga osoba cię interesuje.

-Kontakt werbalny- po zalotnym spojrzeniu nawiązuje się rozmowa, jeżeli obie strony są sobą zainteresowane to nie jest ważne o czym rozmawiają. Istotne jest to, że w ogóle ze sobą rozmawiają. Słowa są na drugim miejscu, liczą się w tej chwili bliskość, mimika, ton głosu, spojrzenia.

-Prosty kontakt fizyczny- podczas rozmowy dystans między ludźmi powoli się skraca, następują niewinne muśnięcia, np. włosów czy dłoni.

-Bliższy kontakt- jest to kontakt zamierzony, z intencją, podczas którego osoby świadomie całują się czy przytulają.

W tym krótkim opisie można zobaczyć w jaki sposób zaczynają się budować relacje między ludźmi, na czym one polegają i z czego składa się podryw.

środa, 22 czerwca 2011

Co odstrasza facetów

Oto ranking zachowań, które mogą spowodować, że po spotkaniu z tobą facet będzie wiał, gdzie pieprz rośnie, aby tego uniknąć uważaj na:

  1. Gadatliwość, narzekanie – chłopacy wręcz tego nie trawią.
  2. Spaczenie feministyczne i jego nienawiść do facetów- dowodem na to, że facetów to denerwuje są wypowiedzi typu : „Feministka ma tyle wspólnego z kobietą, co gej z homosiem”.
  3. Używanie wulgaryzmów – nie lubią, gdy kobieta nadużywa przekleństw.
  4. Obsesja na jakimś punkcie, np. odchudzania się – facet, gdy już po raz 10 słyszy o jakiejś rzeczy, która cię dręczy ma wręcz myśli samobójcze.
  5. Zbyt mocny makijaż – większości mężczyzn przeszkadza to w kobietach, które chcą zrobić z siebie bóstwo, a wyglądają wręcz wulgarnie, albo jak klauny.
  6. Zbyt dużo kolczyków.
  7. Palenie papierosów i zapach po nich - dla niepalących to prawdziwy koszmar, nazywają np. palące panie nawet atrakcyjne obelgami typu: "o patrz idzie kominiara".
  8. Nadużywanie alkoholu lub innych używek i brak zahamowań po nich – zazwyczaj dziewczyny są w tedy kapryśne, zachowują się zbyt głośno lub wybuchają płaczem, są jak małe dzieci świadczy to o ich braku dojrzałości emocjonalnej i psychicznej co jest nie tolerowane przez chłopaków.
  9. Robienie z siebie pani „ą” „ę” czyli damulki typu ”za wysokie progi jak na twoje nogi”.
  10. Nieumiejętność prowadzenia ciekawej rozmowy.

Jak poradzić sobie z zazdrością

Najważniejszą rzeczą jaką możesz zrobić będąc zazdrosną/zazdrosnym to nie pokazywać tego! Z zazdrości rodzi się wiele kłótni i sprzeczek, przez które możesz tylko zniechęcić swojego partnera do siebie, a jest to nie najlepsze rozwiązanie. Może to być niepotrzebnym gwoździem do trumny w waszym związku. Ponadto twoja dziewczyna/chłopak może przestać z tobą rozmawiać na niektóre ważne tematy nie chcąc wywołać niepotrzebnej awantury, a my dziewczyny najlepiej przecież wiemy, że rozmowa w związku jest najważniejsza. Nie lubimy być okłamywane i wymagamy wręcz od naszych chłopców szczerości, lubimy jak wszystko jest nam mówione. Przez taką sytuacje mogą pojawić się niedomówienia, z których mogą potem tworzyć się kolejne problemy. Rozumiem ludzi, których wręcz szał ogarnia, kiedy nasza kochana osoba zerka na kogoś innego, bo przecież my chcemy być najważniejsze na świecie, jednak tak się nie da, aby partner przez cały czas patrzył tylko na nas. Na różnych forach i stronach dziewczyny i chłopacy piszą, że faceci to wzrokowcy, że tacy się urodzili i taka jest ich natura patrzeć na inne. Być może tak jest ale po co kłócić się codziennie przez jakąś laskę, która nawet nie jest świadoma tego, że jest obiektem waszych awantur. Kochasz to spróbuj zaufać, właśnie tego oczekuje twoja ukochana/ukochany. Zaufanie to fundament, który was buduje. Po co cały czas się zadręczać co robi, gdy nie ma go obok was, po co?! Związek ma na celu uszczęśliwiać ludzi, a nie wprowadzać ich ciągle w stan niepewności. Zastanów się czy twoja zazdrość jest uzasadniona, usiądź i porozmawiaj, powiedz jak się czujesz, niech partner cie zrozumie. Spróbujcie rozwiązać razem ten problem niż wciąż mieć niekończące się pretensje, przez które aż odechciewa się żyć. Nie komplikujcie sobie i tak trudnego i zagmatwanego losu jakim jest życie.
I pamiętaj nie posuwaj się do absurdów typu: sprawdzanie poczty czy telefonu, gdyż może to wprawić drugą osobę w złość, a nawet w furię i potem to ona nie będzie nam ufać. Ponadto będąc kontrolowanym można w końcu zechcieć poczuć wolność, a chcecie tego ? Chcecie, aby wasz facet chciał się uwolnić od was?! Jeżeli masz jakieś powody czy konkretne wątpliwości co do wierności to prędzej czy później wyjdzie to na jaw. Czy twoje obawy były uzasadnione? Jeżeli były to i tak nic byś z tym nie zrobiła/zrobił bo jeżeli chciał zdradzić to i tak by się to stało z twoją czy bez twojej interwencji.

Jak się odkochać?

Masz już dość? Chcesz zakończyć fatalny związek? Zostawić swojego partnera samemu sobie? Tylko jak to zrobić, gdy nadal się go kocha? Jedynym wyjściem jest ODKOCHAĆ SIĘ. Spróbować żyć normalnie i wrócić do świata, w którym nie ma tej osoby.

Po pierwsze co musisz zrobić to stanowczo powiedzieć sobie – zero kontaktów. Nawet niewinny sms może przysporzyć ci przykrość, odnowić ból. Nie ma sensu się ranić, ani dawać nadziei temu co jej nie ma.

Po drugie, musisz więcej wychodzić, starać się wyjść poza krąg waszych wspólnych przyjaciół bo może to tylko wpędzić cię w depresję. Jednak pamiętaj, większość osób będących na twoim miejscu, chcąc zapomnieć o kimś ważnym zaczyna zachowywać się głupio i irracjonalnie. Wychodzi na różnego rodzaju imprezy, zaczyna pić alkohol lub brać różnego rodzaju używki, a tylko po to by zapomnieć. Nie można w ten sposób postępować, trzeba zachować godność, zrobić dobrą minę do złej gry. Psując sobie przez głupotę reputacje bardzo trudno ją potem odnowić, a jest przecież wielu fajnych chłopaków i dziewczyn, które szukają kogoś normalnego, po co zaprzepaścić taką szanse!

Po trzecie, dobry flirt. Dzięki takowemu można podnieść swoją samoocenę i zapomnieć na chwilę o wspomnieniach, jednak nie należy leczyć miłości nową miłością, gdyż szuka się w tedy partnera na siłę co skutkuje nie lada problemami i komplikacjami, łatwo wtedy wpaść w szpony kogoś kto chce wykorzystać naszą chwilę słabości. Ponadto po co pakować się w kolejny związek zbyt wcześnie, daj sobie szansę, poznaj nowych ludzi, zagoi stare rany, a potem ruszaj do akcji.

Po czwarte, nie odkochasz się w minutę czy za dwa dni, u niektórych trwa to bardzo długo. Jedynym pocieszeniem jest to, że z każdym dniem ból słabnie, staje cię coraz mniejszy, aż w końcu pewnego dnia całkowicie cię opuści. Zaczniesz wtedy myśleć o niegdyś kochanej osobie bez żadnych emocji, uczyni cię to naprawdę wolnym co jest świetnym uczuciem!

Moja rada nie poddawaj się, walcz z samym sobą w unikaniu tej osoby, uwierz w siebie bo stać cię na kogoś lepszego i uwierz w swoje możliwości bo masz potencjał jak zresztą każdy z nas, tylko trzeba umieć go wykorzystać!

wtorek, 21 czerwca 2011

Czy to jest już koniec?

Nikt nie może udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie „kiedy następuje rozpad związku?”. Czy to w chwili kiedy najwięcej kłócimy się z partnerem, czy w momencie, gdy jest już nam wszystko obojętne?

Mas media karmią nas opowieściami o romantycznych historiach miłosnych, w których puentą jest to, że miłość zwycięży wszystko ,jednak czy jest to prawda? Będąc małą dziewczynką kochałam takie historie. Wierzyłam, że miłość jest lekarstwem na wszystko, że osoba, którą się kocha jest dla nas najważniejsza na świecie i nic innego się nie liczy. Będąc dorosłą kobietą/dziewczyną widzę teraz, że są to niedoścignione ideały miłości, której tak naprawdę nie da się osiągnąć. Zawsze w związku zazwyczaj jest tak, że jedna osoba stara się bardziej. Nigdy nie ma tak, że dwie osoby kochają się tak samo, zawsze znajduje się ta jedna, która chce sobie podporządkować tą drugą, która jest twardsza i mniej wyrozumiała i wiecznie taka osoba spycha z impetem drugą na ziemie, depcząc po niej. Jednak są wyjątki, są oderwania od normy bo tak było i tak będzie, gdyż wyjątek potwierdza regułę. Podobno różnice się przyciągają jednak moim zdaniem różnice takowe potem niszczą, gdyż na początku bycia razem podniecające jest to, że ta druga osoba jest taka inna, imponuje nam to. Jednak po czasie osoby takie zaczynają się kłócić, a z czasem ich kłótnie są coraz silniejsze i bardziej emocjonalne. W końcu przecież jedna osoba musi ustąpić, a ta która ciągle ustępuje w pewnym momencie może powiedzieć, że tego ma dość, ona w końcu też chce postawić na swoim. Lepiej więc chyba znajdować takich ludzi, z którymi dużo nas łączy, ma się podobne charaktery jednak nie mogą one być takie same, gdyż potem możemy czuć się jak z bratem lub siostrą. Ustępować powinna raz jedna, raz druga strona. Jedna strona raz będzie walczyć o związek zaś drugim razem druga strona walczy. I właśnie taki rodzaj miłości jest najpełniejszy i najbardziej satysfakcjonujący.

Jesteśmy w tedy spełnieni jednak kiedy takie spełnienie mija? Kiedy przychodzi okres rezygnacji i poddania? Kiedy nadchodzi moment, w którym mówimy dość, czas już na rozstanie się? Tak jak w moich wcześniejszych postach napisze raz jeszcze „różni są ludzie i różne są sytuacje”. Moment, w którym następuje rozpad związku zaczyna się od uświadomienia sobie, że osoba, którą kochamy nie jest tą jedyną/jedynym. A zazwyczaj jest tak, gdy zakochanie mija i wady, których nie widzieliśmy zaczynają wręcz koleć w oczy. W tedy bowiem najwięcej drzemy koty. Każdy związek zabija również rutyna i lenistwo. Osoba, która się w ogóle nie stara może dobić nawet największego romantyka lub marzyciela.

I właśnie takich osób najbardziej nienawidzę! Przy nich uczymy się właśnie, że miłość to nie wszystko, że są ważniejsze rzeczy niż miłość, że miłość wszystkiego nie naprawi. Przeklinam takie osoby, które i tak w smutnym i szarym świecie niszczą marzenia innych, spychają na siłę je na ziemie. Czy nie miło kochać i być kochanym? Po co uświadamiać zakochanej po uszy w nas osobie, że robi głupio, że nie powinno być to jej sensem istnienia. Nie lepiej żeby sama doszła z czasem do tego wniosku? Nie niszczcie romantyków! Pozwólcie im żyć w ich własnym świecie, oni sami z czasem wtopią się delikatnie w świat zewnętrzny, w świat w którym wy nie jesteście jego centrum.

Pięknie chodzić na randki, całować się pod domem trudniej jest ze sobą mieszkać, wziąć ślub. Po ślubie/ wspólnym zamieszkaniu zazwyczaj wszystko się zmienia, zmieniają się także osobowości. Niektórzy przestają się starać, inni dopiero pokazują swoje prawdziwe oblicze. To jest bolączką większości kobiet- facet nie jest taki sam jaki był na początku. Czym dłużej jesteś z chłopakiem tym bardziej zmienia się jego nastawienie do ciebie. Nie całujecie się już tak często, przestajecie się przytulać, zaczynacie częściej się kłócić. W większości małżeństw rodzi się nienawiść, gorycz, przyzwyczajenie, wspólne towarzystwo zaczyna być męczące ponieważ nie robicie już tylu rzeczy razem co przedtem, każdy z was ma swoje obowiązki, które mogą zbudować między wami mur.

Jeżeli staracie się by w waszym związku czasami pojawiały się nowości, czasami występowały napady spontaniczności, jeżeli kłócąc się potem ciekawie się godzicie, jeżeli jedna osoba leci za drugą i odwrotnie to macie szanse na udane pożycie, jednak, gdy nie chce ci się już godzić i masz dość partnera to jest coś nie tak i w tedy rodzi się pytanie”czy to jest już koniec”?

poniedziałek, 30 maja 2011

Związek na odległość,Czy związek na odległość ma sens?


Związek na odległość to dość trudna sztuka bycia razem, która może przydarzyć się każdemu, na każdym etapie życia.
Czy to ma sens? Według Google 369,000 z was szuka odpowiedzi na to pytanie. Nikt w internecie wam na nie, nie odpowie, gdyż każdy jest inny i w inny sposób odpiera świat. To od was zależy co wybierzecie, należy jednak pamiętać, że do odważnych świat należy! Na pewno taki związek dużo uczy, można z niego wyciągnąć niezły bagaż doświadczeń. W taka forma miłości uczy na pewno cierpliwości, wytrwania, nadziei, tęsknoty, zaufania i potrzeby silnego uczucia jak dotyku. Ja osobiście przeżyłam dwa takie związki i nie mogę napisać, że nic z nich nie wyszło bo z każdego związku nie ważne w jakiej on jest formie zawsze coś wychodzi nawet jeśli nie jesteście już ze sobą. Warto spróbować bo to co przeżyjecie razem to wasze i nikt wam tego nie zabierze. Przeżyjecie dużo pięknych chwil i miłych słów, które z czasem coraz trudniej będą umiały zastąpić dotyk. Taki związek nie ma sensu, gdy jesteście podejrzliwi i co chwile myślicie nad tym czy wasza druga połówka jest wam wierna, nie zaprzeczam może się tak zdarzyć, ale bycie razem nie ważne w jakiej formie nie polega na ciągłym udręczaniu siebie bardzo smutnymi i bolącymi myślami jak, np. zdrada. Związek jest po to by w nim rozkwitać!
W dobie internetu większość ludzi właśnie poznaje się przez sieć, zaczynają od niewinnym rozmów, które z biegiem czasu przeradzają się w uczucie, planujecie wspólne spotkanie potem do niego dochodzi, emocje biorą górę lecz niestety potem przychodzi moment rozstania. I w tedy wiele osób zadaje sobie pytanie czy to ma sens? Jeżeli kochasz to daj temu uczuciu żyć, nie niszcz go, być może to Ty będziesz tą osobą, która powie TAK taki związek ma sens. Przy okazji sprawdzisz swojego partnera czy naprawdę on Cię kocha, czy wytrzyma, czy nie porzuci. Jeżeli jesteście już kilka lat ze sobą na odległość to macie bazę na piękne życie razem, jak już będziecie ze sobą na wyciągnięcie ręki. Będziecie znali się na wylot, być może nie dokładnie na wylot, gdyż nie znacie jeszcze swoich nawyków domowych itp.,ale od sfery uczuciowej macie zbudowaną już tak silną więź, że byle "laska" lub "ciacho" was nie rozłączy i na pewno będziecie mieć pewność, że jeżeli przez tyle czasu was nie zdradził to nikt wam nie stanie na drodze jak będziecie razem.
Jeżeli jednak wam nie wyjdzie to osoba, na która traficie potem po prostu będzie miała szczęscie, że na was trafiła, gdyż przepełnicie ją ogromnym pokładem miłości i uczucia, którego nie mogliście przelać na osobę, która była ileś kilometrów od was. Ci, którzy przeżyli związek na odległość są bardziej wartościowymi osobami jako partner w związku. Nie będziecie złościć się o byle co, gdyż jesteście bardziej cierpliwi. Umiecie docenić bliskość i to, że możecie stanowić jedność bo wiecie co to jest tęsknota i jak bardzo potrafi ona doskwierać.
Sumując całą wypowiedziedż nic na tym nie tracicie, a więcej zyskacie próbując niż nie! :)

środa, 4 maja 2011

Lista 10 nieromantyczny piosenek

Masz doła, pałasz gniewem i masz dość romantycznych piosenek o głupiej miłości? Oto lista dla ciebie! Wyżyj się! Wypłacz się!













Pierwsze piosenki te bardziej pikantne dla tych wszystkich zranionych, złych, wkurzonych. Dokopmy Im! 
1. WBU- Miłość

2. Tes- Siwa prawda

3. Paragraf- Nie zrozum mnie źle

4. Pięć Dwa Dębiec- Gniew (druga zwrotka najbardziej emocjonalna)

5. Karramba- Pocałuj mnie w dupe

Drugie połowa na doła:
6. Farba- Nie warte nic

7. Afirmacja –Bezsenne noce

8. Pezet- Spadam

9. Kama i Jula- Sprzeczność serc

10. Shout – Przepraszam za miłość (refren bardzo mi się podoba!)

lub Shout – Zabijasz mnie